To tworzona przez pisarzy, psychologów, ale także samych rodziców
”Kiedy urodziłam drugie dziecko, bałam się, jak zareaguje na to starsza córka. W poradnikach nie było żadnych dobrych wskazówek. Pomogła dopiero książeczka o małej Basi,
która po narodzinach braciszka czuje się zaniedbana” opowiada Karolina Małkowska z Warszawy.
”Czytałam ją córce i okazało się, że dokładnie wie, dlaczego Basia jest obrażona na rodziców. ” -
dodaje.
Jak twierdzą pomysłodawcy Książkowego Pogotowia Ratunkowego, . Zdaniem jednej ze współ autorek akcji Iwony Hardej z portalu bromba.pl, czasem wystarczy, że książka pomoże dziecku wyobrazić sobie, co je czeka. ”Na przykład przed wizytą u lekarza rodzice często mówią, że to nie boli. Takie wyjaśnienie dziecku nie pomoże” - mówi Hardej. Właśnie dlatego opis robienia zastrzyku w jednej z książek z serii ”Mądra mysz” brzmi tak: ”Trochę szczypie, ale noga przestaje boleć”.
. ”Ostatnio moją uwagę zwróciły opowiadania Pawła Beręsewicza ze zbioru ”Ciumkowe historie, w tym jedna smutna”. Jedno z nich mówi o chłopcu, który przeżywa lęk przed Pierwszą Komunią. To może być punkt wyjścia do dyskusji o takiej sytuacji” - dodaje.
Własne tytuły mogą też proponować rodzice. Wszystkie propozycje ocenią psychologowie i to oni ostatecznie zadecydują, czy dana pozycja rzeczywiście ma działanie terapeutyczne.
”Jako dorosłe dziecko alkoholika weszłam w macierzyństwo z ogromnym bagażem problemów, a teraz staram się pomagać swoim dzieciom w borykaniu się z sytuacjami, które są ponad ich siły. Trafiłam na wiele wspaniałych tytułów, takich jak np. ”Ogród” Georga Maaga, który mówi o śmierci bliskiej osoby, a także ”Hipopotam” Anny Moszyńskiej o problemach z zasypianiem we własnym łóżeczku” - tłumaczy Magdalena Brzezińska z Bielska-Białej.