Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjki masowo robią cytologię

23 marca 2009, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjscy eksperci nazywają to efektem Jade Goody. Nie mają wątpliwości: choroba i śmierć byłej mieszkanki domu Big Brothera okazała się dla wielu kobiet na Wyspach przełomem. Tysiące Brytyjek zaczęło robić cytologię.

. Ostatnie dni spędziła w domu z dwoma synami i mężem.

Chorowała na Jej walka z nowotworem była od początku śledzona przez media, a jej historia nie znikała z czołówek gazet.

Zgoda Goody na śledzenie jej choroby i umierania przez telewizję i prasę budziła wiele kontrowersji. Ale przyniosła dobroczynny skutek: uświadomiła wielu kobietom, jak ważne są badania.

"Jej dzielna walka z rakiem obecna we wszystkich mediach skłoniła tysiące kobiet do poszukiwania informacji o tym, jak zapobiegać tej chorobie. W ciągu ostatnich miesięcy życia Goody dokonała bardzo dużo, aby " - przyznaje Harpar Kumar, szef brytyjskiej fundacji Cancer Research.

Na Wyspach mówi się wręcz o . Rzeczywiście od kiedy gwiazda publicznie zaczęła swoją batalię z rakiem, znacznie wzrosła liczba młodych kobiet zgłaszających się na badania cytologiczne.

Zdaniem Julietta Patnick, dyrektorki badań z ramienia National Health Service, laboratoria odnotowują .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj