Dziennik Gazeta Prawana logo

800 tys. Polek ofiarami domowych katów

23 marca 2009, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
800 tys. Polek ofiarami domowych katów
Inne
Każego roku 800 tysięcy Polek pada ofiarami przemocy we własnej rodzinie. Co najmniej 150 kobiet zginęło w 2008 roku z rąk domowego tyrana. Co trzecia Polka doświadczyła bicia, popychania, gróźb, a nawet gwałtu ze strony partnera - wynika z danych organizacji kobiecej Feminoteka.

Takie właśnie wstrząsające informacje znajdą się w . Muzykę do piosenki, która będzie mówić o przemocy wobec pań, skomponują wspólnie O napisanie poruszającego tekstu poproszono liderkę zespołu

Na udział w spocie zgodził się już , któremu kilka dni temu działaczki Feminoteki przedstawiły obszerny raport na temat domowej przemocy. "O tym problemie trzeba mówić jak najgłośniej, dlatego o występ w teledysku poprosimy i wiele innych osób publicznych" - podkreśla Joanna Piotrowska z Feminoteki.

Z przeprowadzonego na całym świecie sondażu International Violence Against Woman Survey wynika, że . Specjaliści nie mają jednak wątpliwości, że skala zjawiska może być dużo większa, bo wiele katowanych latami ofiar nigdy nikomu nie opowiedziało o swojej tragedii.

"Jedna z ankietowanych podczas długiego wywiadu ani słowem nie wspomniała, że Wyszło to na jaw dopiero przy pożegnaniu, gdy przeprowadzająca sondaż ankieterka zobaczyła u niej siniaki. Dopiero wtedy kobieta rozpłakała się i opowiedziała o swojej tragedii" - opowiada dr Beata Gruszczyńska z Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej UW, która w ramach badań nad przemocą przepytała ponad dwa tysiące Polek. "Wcześniej - dodaje.

Jak wyjaśnia Urszula Nowakowska z Centrum Praw Kobiet w Warszawie, wiele pań nie decyduje się oskarżyć swego prześladowcy, "Na dodatek wiele ofiar uważa, że to one jakoś sprowokowały sprawcę" - wyjaśnia Nowakowska. Rzeczywiście, gdy ankieterki pytały kobiety, dlaczego nie proszą o pomoc, prawie 23 proc. tłumaczyło swoją bierność zażenowaniem i zawstydzeniem, że ktoś będzie wnikał w ich prywatne sprawy. Co dziesiąta nie reagowała, bo

Wiele pań straciło także wiarę w wymiar sprawiedliwości. "Co z tego, że kobieta zawiadomi organy ścigania, skoro domowy bokser będzie nadal z nią mieszkał?" - pyta retorycznie Joanna Piotrowska.

I choć blisko , większość nie zdecydowała się pójść do sądu. I nie ma się czemu dziwić. "Niestety nadal często sędziowie używają argumentu, że mężczyzna działał w interesie rodziny. To zniechęca do walki" - mówi Urszula Nowakowska.

Ofiary przemocy są bardzo samotne. . "Dlatego trzeba koniecznie powiedzieć im, że są ludzie, którzy mogą pomóc. Ale przede wszystkim - i to będzie główne przesłanie naszego teledysku - że nikt nie ma prawa ich bić, nawet jeśli potem za to przeprasza" - dodaje dr Beata Gruszczyńska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj