Dziennik Gazeta Prawana logo

Rysie w Beskidach mają się coraz lepiej

31 marca 2009, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Para rysiów pojawiła się w Beskidzie Śląskim po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. To idealny teren, na którym mogłyby się zadomowić te zwierzęta. O ile wcześniej nie przepłoszą ich stamtąd skutery śnieżne.

Pierwsze ślady młodej samicy rysia naukowcy ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” znaleźli już na początku roku. Jednak po "To bardzo duży osobnik, więc na pewno samiec. A to oznacza, że cieszy się Sabina Pierużek-Nowak, prezes stowarzyszenia, z którą rozmawiamy w momencie, gdy tropi rysia w Dolinie Ostrego niedaleko Szczyrku. "Upolował sarnę, ukrył zdobycz i poszedł wyżej w góry" - relacjonuje nam przyrodniczka.

Naukowcy śledzą rysia w poszukiwaniu szczątków jego ofiar oraz odchodów. Wyselekcjonowane z nich DNA pomoże ustalić, skąd migrują te zwierzęta. W żywieckich lasach żyje kilkanaście rysiów, kilka samic w ubiegłym roku miało młode, a jedna nawet trójkę, co u tego gatunku zdarza się bardzo rzadko.

Niestety Szczególnie unikają przechodzenia pomiędzy kompleksami leśnymi oddzielonymi polami. "Dlatego ciągle nie ma ich w lasach na zachodzie Polski" - tłumaczy Pierużek-Nowak. Lasy Beskidu Żywieckiego i Śląskiego co prawda sąsiadują ze sobą, ale to i tak duży sukces, że zawędrowały tu aż dwa rysie. "Pięć lat temu dotarł tu jeden samiec, ale nie zabawił dłużej, bo nie znalazł samicy" - mówi Nowak.

Oprócz braku szans na założenie rodziny rysia mógł też przepędzić z gór hałas. Zwierzętom szkodzą nie tyle nartostrady (pod warunkiem że nie ma ich zbyt wiele), ile miłośnicy sportów motorowych. Po ostatnich opadach śniegu te pojazdy pojawiły się znowu. "Powodują ogromny hałas, który płoszy wszelkie zwierzęta. Widać to dobrze na śniegu: mówi Nowak.

Niestety, pladze skuterów nie potrafią się skutecznie przeciwstawić strażnicy leśni. "Walka z nimi to walka z wiatrakami" - przyznaje Witold Szozda, nadleśniczy z Wisły. "Na nasz widok wskakują na maszyny i uciekają. Co mamy robić? Strzelać?" - pyta retorycznie leśniczy. Nawet jeśli strażnikom wspólnie z policją uda się złapać właściciela skutera, to denerwuje się Szozda.

Hałas płoszy nie tylko rysie, ale też introdukowane tutaj właśnie głuszce, a także wilki, jelenie i sarny. Tymczasem Po katastrofie, jaką była przed kilkoma laty inwazja kornika drukarza, wycięto ogromne połacie lasu, ale w pustych miejscach leśnicy systematycznie sadzą nowe drzewa. Takie młodniki stanowią idealne środowisko do życia i rozmnażania się zwierząt kopytnych. Te z kolei mogą tutaj przyciągnąć więcej polujących na nie rysiów.

Rysie są jedynymi dzikimi kotami żyjącymi w Polsce. Jest ich około 200. Zamieszkują we wschodniej i północno-wschodniej części kraju: w Karpatach, Puszczy Białowieskiej, Knyszyńskiej, Boreckiej, Augustowskiej i Kampinoskiej oraz na Roztoczu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj