Dziennik Gazeta Prawana logo

Klich chce dać spokój poborowym. Czuma nie

2 kwietnia 2009, 17:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Klich chce dać spokój poborowym. Czuma nie
Inne
Mimo że pobór do wojska został zniesiony, to poborowi, którzy unikali wojska nie mają spokoju. Ściga ich prokuratura. Minister sprawiedliwości nie zgadza się na abolicję dla nich. Powód? "Abolicja stanowiłaby nagrodę za postawę aspołeczną, niezgodną z wzorcem dobrego obywatela" - argumentuje Andrzej Czuma w liście, do którego dotarł DZIENNIK.

Grzywny za niestawienie się w jednostce wojskowej grożą tym, którym przed zniesieniem poboru dostali już wezwanie i bilet. "Takie sprawy są rozpatrywanie indywidualnie. Jedni dostają karę grzywny, innym stawiane są nawet zarzuty" - mówi DZIENNIKOWI Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy prokuratora generalnego.

O abolicję dla nich wnioskował w liście do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy minister obrony narodowej Bogdan Klich. Ale nic z tego.

Czuma wykluczył jakąkolwiek abolicję. Powody? DZIENNIK dotarł do pisma, które odesłał minister Czuma Klichowi.

"Za abolicją nie przemawiają żadne względy społeczne, jedynie oprócz interesu osób, które do tej pory skutecznie uchylały się od odbycia służby wojskowej. Abolicja stanowiłaby więc nagrodę za postawę de facto aspołeczną, niezgodną z wzorcem dobrego obywatela, a nieraz będącą skutkiem motywacji czysto egoistycznych, zasługujących na społeczne potępienie" - napisał minister Czuma.

Jego zdaniem Minister obiecał jednak, że poprosi prokuratorów o ponowne przeanalizowanie spraw toczących się wobec poborowych. "W chwili obecnej skutki takich zachowań mają charakter raczej formalny, gdyż obywatele nie są już powoływani do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Nie ulega zatem wątpliwości, że zmiana charakteru służby wojskowej zmienia stopień społecznej szkodliwości czynów polegających na uchylaniu się od odbycia tej służby" - argumentuje Czuma.

Armia pożegnała się z powszechnym poborem pod koniec 2008 roku, gdy odbyło się ostatnie przymusowe wcielenie do sił zbrojnych. Datą symboliczną stał się 6 grudnia, kiedy w życie weszła mała nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Zgodnie z założeniami w 2010 r. armia będzie w pełni zawodowa i ma liczyć 120 tys. żołnierzy.


Od 1 kwietnia w całym kraju zamiast poboru odbywa się tzw. kwalifikacja wojskowa. W tym roku podlegają jej mężczyźni: urodzeni w 1990 roku i w latach 1985 - 1989, jeżeli nie określono dotąd ich zdolności do czynnej służby wojskowej. Poddać się kwalifikacji mogą też ochotnicy, którzy ukończyli 18. rok życia, bez względu na płeć i chcą wstąpić do armii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj