- oto część zagadnień, które mają poznać na specjalnych kursach bacowie i juhasi, by mogli wykonywać swój zawód. Układanie pytań do egzaminu koordynowała Maria Banachowicz z Izby Rzemieślniczej. "Z pomysłem zgłosił się do nas Śląski Urząd Marszałkowski i poprosił, by Izba opracowała szczegóły projektu" - mówi nam Banachowicz.
>>>Zobacz, jak baca śmieje się z urzędników
" giną też przenoszone z
pokolenia na pokolenie juhaskie tradycje. Zamiast tego za wypas owiec może brać się każdy, kto ma kawałek ziemi oraz owce i od razu nazywa się bacą" - mówi nam dyrektor katowickiej
Izby Rzemieślniczej Michał Wójcik. " dodaje.
W Izbie Rzemieślniczej tłumaczą też, że Jednak by korzystać z tych przywilejów, konieczne będzie wzięcie udziału w kursie, a potem zdanie specjalnych egzaminów: czeladniczego dla juhasa i mistrzowskiego dla
bacy.
>>>Wróżka to też zawód - tak jak naukowiec
"To szansa na aktywizację zawodową młodych niewykształconych górali. - mówi Edyta Molik z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Sami zainteresowani są innego zdania.
" bo bycia bacą uczy się w praktyce na halach, a nie na kursach" - denerwuje się Jan Janczy z Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz z Tarnowa.