Dziennik Gazeta Prawana logo

Drżyj, alimenciarzu

14 kwietnia 2009, 18:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Drżyj, alimenciarzu
Inne
Polscy europosłowie znaleźli sposób na rozwiedzionych małżonków, którzy uciekając przed płaceniem alimentów, wyjechali za granicę. Przyjęte niedawno przez Parlament Europejski rozporządzenie przewiduje, że poszukiwaniem dłużnika alimentacyjnego będzie się musiało zająć ministerstwo sprawiedliwości kraju, w którym się on schronił.

O tym, jak bardzo potrzebne jest takie prawo, przekonała się 35-letnia Elżbieta z Warszawy, która kilka lat temu wyszła za mąż za obywatela Bułgarii. Gdy się rozwiedli, były małżonek zniknął jak kamfora. Warszawianka wiedziała tylko, że przebywa on w Bułgarii, ale nie znała jego adresu.

To zaś oznaczało, że nie ma co marzyć o alimentach czy skorzystaniu z funduszu alimentacyjnego. Nowe unijne rozporządzenie ma zapobiegać właśnie takim sytuacjom. To nie osoba występująca o alimenty będzie musiała znaleźć dłużnika.

>>Nie płacisz alimentów, nie weźmiesz kredytu

Zajmą się tym specjalne zespoły, które mają powstać przy ministerstwach sprawiedliwości wszystkich krajów UE. W przypadku pani Elżbiety wystarczyłoby więc oświadczenie, że mąż mieszka w Bułgarii, a tamtejsze ministerstwo miałoby obowiązek wyśledzić dłużnika.

"To naprawdę bardzo ważna zmiana" - mówi Beata Mirska ze Stowarzyszenia Damy Radę, która przekonywała europosłów do przyjęcia nowego prawa. Do organizacji, która kilka lat temu walczyła o przywrócenie w Polsce funduszu alimentacyjnego, zgłasza się coraz więcej osób żalących się na problemy ze ściągnięciem alimentów z zagranicy.

"Opowiadałyśmy europosłom dramatyczne historie matek i ojców, którzy latami bezskutecznie poszukiwali za granicą byłych partnerów. Byli zaskoczeni skalą problemu" - opowiada Mirska.

Wielu rozwiedzionych małżonków szukało pomocy u międzynarodowych agencji detektywistycznych. Te firmy szybko dostarczały dane o miejscu zamieszkania nieuchwytnego alimenciarza, ale kazały sobie słono płacić za taką usługę. Beata Mirska opowiada historię kobiety, która wynajęła agencję do ścigania jej partnera w Wielkiej Brytanii.

>>Od alimentów nie trzeba płacić podatku

"Inna ważna zmiana polega na tym, że wyrok wydany przez sąd jednego kraju będzie natychmiast skuteczny w drugim" - przekonuje eurodeputowana Genowefa Grabowska, która w Parlamencie Europejskim była sprawozdawcą rozporządzenia o zmianie przepisów alimentacyjnych.

"Czasem trwało to latami, szczególnie w krajach takich jak Włochy, Grecja czy Hiszpania. Miałyśmy wrażenie, że sądy specjalnie zwlekają, aby chronić swojego obywatela" - opowiada Beata Mirska.

Gdyby to prawo obowiązywało już w tej chwili, problemu nie miałaby Ania, która wyszła za Brytyjczyka.

Nowe prawo wejdzie w życie, gdy przy ministerstwach sprawiedliwości wszystkich krajów UE powstaną specjalne zespoły ds. ścigania dłużników alimentacyjnych. W całej UE alimenty płaci prawie połowa dłużników. W Polsce zaledwie 10 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj