Dyrektorka niepublicznego gimnazjum Dyslektyk nie wytrzymała stresu związanego z aferą wycieku testów gimnazjalnych do internetu. Wyprowadzenie ze szkoły w asyście policjantów, przesłuchania w prokuraturze, izba zatrzymań, a do tego doniesienia prasowe spekulujące o rychłym postawieniu jej zarzutów. O tym, że dyrektorka znalazła się w szpitalu, poinformowało Radio Zet.

To właśnie Joanna P. dała woźnej arkusze egzaminacyjne, które następnie trafiły do rąk 18-letniego Adama Z. Ten umieścił arkusze w internecie. Pliki z ich treścią pojawiły się na amerykańskim serwerze na kilka godzin przed przystąpieniem gimnazjalistów do egzaminu humanistycznego.

Woźna też została zatrzymana. Obie kobiety lada moment mogą usłyszeć zarzuty. Dyrektorka - zarzut ujawnienia tajemnicy służbowej, a woźna współsprawstwa.