Warszawska szkoła, z której wyciekły testy gimnazjalne, już kilka lat temu miała problemy. W 2003 roku komisja egzaminacyjna zarzuciła uczniom tego gimnazjum, że ściągali na teście. Wtedy dyrektorka, która dzisiaj usłyszała prokuratorski zarzut, broniła swoich wychowanków.
W 2003 roku pięciu uczniów Społecznego Gimnazjum nr 21, które później zostało przekształcone w Niepubliczne Gimnazjum Fundacji "Dyslektyk”, . . Wtedy dyrektor Joanna P. broniła swoich wychowanków i .
>>>Testy wyciekły dwa razy. Będzie powtórka
"Pięciu uczniów piszących w dwóch salach miało jeden błąd. bohaterów Antygony i kostiumy, które chcieliby wybrać do inscenizacji tej sztuki" - wyjaśniała wtedy "Gazecie Wyborczej” dyrektor Joanna P.
>>>Są zarzuty za wyciek testów gimnazjalnych
Za podobne przestępstwo ma odpowiadać też woźna Iwona Z. To ona przekazała testy Adamowi Z., który zamieścił je w internecie kilkanaście godzin przed rozpoczęciem egzaminu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane