Moja mama była żelazną damą, apodyktyczną, twardą, narzucającą innym swoje zdanie. Byłyśmy w stanie pernamentnej wojny. Gdy mówiła, że mam się ładnie ubrać, wciągałam na siebie najgorszy łach. Zawsze robiłam wszystko na opak. Więc z perspektywylat mogę powiedzieć, że mama nauczyła mnie przede wszystkim właśnie buntu i walki o swoje.
Była niesamowicie utalentowana, . Czasem myślę, że może to właśnie dzięki niej zajęłam się zawodowo muzyką.
Żałuję natomiast rzeczy, których się od niej nie nauczyłam. Mama była artystką gospodarstwa domowego. . Doceniłam to wszystko dopiero z perspektywy lat.
Do tej pory korzystam z jej przepisów, zanotowanych własnoręcznie w specjalnym zeszycie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl