Dziennik Gazeta Prawana logo

Tyszkiewicz: Komputer to rzecz intymna

28 maja 2009, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znanej aktorki Beaty Tyszkiewicz nie dziwi, że młode pokolenie nie chce dopuścić członków rodziny do komputera. Jej zdaniem komputer to przedmiot bardzo osobisty, wręcz intymny.

- przyznaje aktorka. Za dotykanie jej komputera oberwało się nawet jej francuskiemu zięciowi. "Gdy odwiedził mnie z córką, musiał wieczorem wysłać jakieś dokumenty. Następnego dnia powiedziałam mu jasno, że powiniem był mnie spytać o zgodę" – mówi Tyszkiewicz.

Dlaczego tak zazdrośnie strzeże komputera? "Dla zasady. Ja nie mam tam niczego kompromitującego, czy wyjątkowego, po prostu prywatne rzeczy. Jakieś pliki, które sobie zapisuję" – wyjaśnia. Jej zdaniem każdy powinien mieć własny komputer, wtedy nikt nie czułby się skrępowany. "Ale oczywiście rozumiem, że wielu polskich seniorów nie stać na taki wydatek. S - mówi.

Obsługi interenetu Tyszkiewicz nauczyła się cztery lata temu za namową rodziny. W końcu jednak postanowiła pójść z duchem czasu. Poprawia na laptopie teksty ról filmowych, wysyła korespondencję, szuka informacji, przegląda repertuary i przede wszystkim komunikuje się na Skypie z córką mieszkającą w Szwajcarii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj