Weronika, 14 lat:

Mam tylko jedno marzenie: żeby mama czekała na mnie z obiadem, kiedy wracam ze szkoły. Mogłabym jej spokojnie opowiedzieć, co u mnie słychać. Teraz rozmawiamy głównie przez komórkę, bo ona wraca późno. Do taty też mam prośbę: żeby nie wściekał się, gdy w pobliżu są moi koledzy. To bardzo krępujące i wstydzę się wtedy, że mam takiego dzikiego ojca.

Paweł, 8 lat:

Chciałbym, żeby mój tata uwierzył, że potrafię być odpowiedzialny. Aby mi zaufał, gdy mówię, że jeśli weźmiemy psa ze schroniska, to będę z nim codziennie rano wychodził na spacery.I jeszcze żeby mama częściej się uśmiechała. Nie lubię, gdy jest smutna i zmęczona. I marzę o tym, żeby rzadziej bolała ją głowa, bo moglibyśmy więcej razem się bawić.

Krzyś, 12 lat:

Marzę o równouprawnieniu. Czyli, żeby rodzice traktowali mnie tak samo jak młodszą siostrę. Jest mi przykro, gdy ją ciągle przytulają, a mnie nie. Chyba myślą, że jestem duży, ale ja też potrzebuję uścisków.

Zuzanna, 14 lat:

Chciałabym, by tata był bardziej wyluzowany! Jestem już w gimnazjum, a on ciągle się o mnie martwi i złości się, gdy nie odbieram telefonu. Co do mamy, to mogłaby zostawić w spokoju bałagan na moim biurku. Ona jest pedantką, ale ja nie i nawet gdy posprzątam, bałagan za chwilę wraca. I wolałabym, żeby mama nie opowiadała koleżankom o moich prywatnych sprawach. Co je obchodzi, że depiluję nogi?

Noemi, 9 lat:

Chciałabym, żeby mama nie karciła mnie przy innych osobach. To jest okropne uczucie, kiedy przychodzi koleżanka, a mama zaczyna krzyczeć. Zamiast spojrzeć groźnie albo wziąć na krótką rozmowę do innego pokoju, od razu podnosi głos. W takiej sytuacji czuję się okropnie zawstydzona i zdenerwowana. Chciałabym też, żeby dorośli uważniej mnie słuchali. Czasem próbuję coś wytłumaczyć, ale widzę, że ich to wcale nie interesuje, więc nie mam ochoty dalej mówić.

Kaja, 8 lat:

Chciałabym, żeby rodzice się w ogóle nie kłócili. Nie lubię, jak mówią głośno.

Agnieszka, 9 lat:

Dla siebie niczego nie chcę, bo mam wszystko. Chciałabym tylko, aby rodzice się nie kłócili o drobnostki. Bo mama zbyt często się denerwuje, że tata jej coś przełożył z miejsca na miejsce i ona nie może tego znaleźć. A tata jest po prostu takim pedancikiem. Chciałabym też, aby rodzice byli mniej zmęczeni. Marzy mi się dzień, że całą rodziną pojedziemy na na łąkę i zrobimy piknik. Spędzimy tam cały dzień i nie będziemy się nigdzie spieszyć