. Mogłabym jej spokojnie opowiedzieć, co u mnie słychać. Teraz rozmawiamy głównie przez komórkę, bo ona wraca późno. Do taty też mam prośbę: żeby nie wściekał się, gdy w pobliżu są moi koledzy. To bardzo krępujące i wstydzę się wtedy, że mam takiego dzikiego ojca.
. Aby mi zaufał, gdy mówię, że jeśli weźmiemy psa ze schroniska, to będę z nim codziennie rano wychodził na spacery.I jeszcze żeby mama częściej się uśmiechała. Nie lubię, gdy jest smutna i zmęczona. I marzę o tym, żeby rzadziej bolała ją głowa, bo moglibyśmy więcej razem się bawić.
. Czyli, żeby rodzice traktowali mnie tak samo jak młodszą siostrę. Jest mi przykro, gdy ją ciągle przytulają, a mnie nie. Chyba myślą, że jestem duży, ale ja też potrzebuję uścisków.
! Jestem już w gimnazjum, a on ciągle się o mnie martwi i złości się, gdy nie odbieram telefonu. Co do mamy, to mogłaby zostawić w spokoju bałagan na moim biurku. Ona jest pedantką, ale ja nie i nawet gdy posprzątam, bałagan za chwilę wraca. I wolałabym, żeby mama nie opowiadała koleżankom o moich prywatnych sprawach. Co je obchodzi, że depiluję nogi?
. To jest okropne uczucie, kiedy przychodzi koleżanka, a mama zaczyna krzyczeć. Zamiast spojrzeć groźnie albo wziąć na krótką rozmowę do innego pokoju, od razu podnosi głos. W takiej sytuacji czuję się okropnie zawstydzona i zdenerwowana. . Czasem próbuję coś wytłumaczyć, ale widzę, że ich to wcale nie interesuje, więc nie mam ochoty dalej mówić.
. Nie lubię, jak mówią głośno.
Dla siebie niczego nie chcę, bo mam wszystko. Bo mama zbyt często się denerwuje, że tata jej coś przełożył z miejsca na miejsce i ona nie może tego znaleźć. A tata jest po prostu takim pedancikiem. Chciałabym też, aby rodzice byli mniej zmęczeni. . Spędzimy tam cały dzień i nie będziemy się nigdzie spieszyć