To był kataklizm. Ostatnia taka ulewa w stolicy miała miejsce trzy lata temu. Wtedy nawałnica zaatakowała stolicę nocą. - mówi Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej. Rano wszystkie ważne ulice były przejezdne, ale wiele drzew tarasowało chodniki w parkach i przy ulicach. Strażacy dopiero będą je usuwać.
Skutki gwałtownej ulewy najbardziej odczuli mieszkańcy Śródmieścia i Mokotowa. Woda . "Widziałam, jak z dachu odpadły dwa zabiezpieczenia" - mówi DZIENNIKOWI Katarzyna Gołoś, która w Złotych Tarasach schroniła się przed ulewą. .
. Woda w przejściu podziemnym przy Rotundzie sięgała do kostek. Deszcz nie oszczędził .
Niewesoło było też na Pradze. . "Ludzie, jak to zobaczyli, łapali się za głowy. Najbardziej rozpaczali ci, którzy mają nowe auta" - mówi DZIENNIKOWI jeden z mieszkańców.
p
Gwałtowna nawałnica przeszła też wieczorem . Burza, której towarzyszy intensywna ulewa, spowodowała zalanie części ulic w mieście.
Podtopione zostały . W niektórych rejonach miasta tworzyły się rozlewiska, ponieważ zapychały się studzienki ściekowe.
W Łodzi strażacy interweniowali . Strażacy wypompowywali wodę z zalanych budynków m.in. pogotowia ratunkowego i jednej z przychodni.
Gwałtowne opady deszczu zamieniły ulice Poznania w rwące potoki. W Poznaniu i Krotoszynie dwie osoby zostały ranne, kiedy na ich samochody spadły złamane drzewa. Ulewa nie oszczędziła też między innymi Augustowa.