Dziennik Gazeta Prawana logo

Polki wykorzystywane w drogich hotelach

31 lipca 2009, 14:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polki wykorzystywane w drogich hotelach
Inne
"Szefowie traktowali nas jak bydło" - opowiada w BBC 24-letnia Polka, która pracowała w luksusowym londyńskim hotelu. Polki zatrudniała firma Hotelcare. Pokojówki były okradane - płacono im mniej niż przewiduje prawo. Często nie dostawały nawet środków czystości i musiały sobie radzić bez nich. Opowieści Polek potwierdziło śledztwo BBC.

". Często nie dostawałyśmy żadnych środków czystości i musiałyśmy radzić sobie tym, co było pod ręką, czyli szamponem albo żelem pod prysznic. Nieraz przy sprzątaniu płakałyśmy, ale trzeba było zaciskać zęby. Musiałyśmy pracować. Przecież mamy rodziny na utrzymaniu" - opowiada BBC 24-letnia Basia Mowiska.

Zatrudniła ją , ogromna firma, która zatrudnia 2 tysiące ludzi i odpowiada za sprzątanie 150 hoteli w Wielkiej Brytanii. To 30 000 miejsc noclegowych w .

Firma, podobnie jak wiele z innych z branży hotelarskiej na Wyspach, zatrudnia głównie imigrantów. Pracują dla niej Polacy i obywatele innych krajów Europy Wschodniej. Ale w pracy mają takie same prawa jak Brytyjczycy. Między innymi należy im się .

>>>Polski kopciuszek zabity w luksusowym hotelu

Firma wymyśliła jednak sposób na obejście tego przepisu. Każdego nowego pracownika - w tym dwie dziennikarki BBC, które zgłosiły się do pracy w Hotelcare - informuje się, że . Oczywiście przełożony może potem powiedzieć, że pokój nadal jest brudny i nie policzyć go. Eksperci twierdzą jednak, że takie postępowanie nie obroni się w sądzie.

Polki, które pracowały w hotelach sieci Park Plaza były okradane regularnie. Ich dwutygodniówka potrafiła być mniejsza o 113 funtów niż przewiduje prawo. Już pierwsza pensja dziennikarek śledczych była za mała. Jednej .

>>>Hotel tańszy w Anglii niż własny dom

Po ujawnieniu afery przez BBC zarówno Hotelcare, jak i Park Plaza obiecały zbadać sprawę. W obronie pracowników stanęła też . Wyzyskiwane pokojówki zwróciły się do niej o pomoc." Agencje wiedzą, że imigranci często nie mówią biegle po angielsku, nie znają przysługujących im praw, nie wiedzą gdzie zwrócić się o pomoc" - mówi Marzena Cichoń z London Citizens.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj