Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister Kopacz chce zakazać cesarek na życzenie

20 sierpnia 2008, 00:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cesarskie cięcie na życzenie - możliwość, którą co roku wybierają tysiące polskich matek - może wkrótce zostać zakazana i wręcz uznana za błąd w sztuce medycznej - dowiedział się DZIENNIK. Według naszych informacji, zakaz takich zabiegów znajdzie się w wytycznych, które opracowuje specjalny zespół działający przy Ministerstwie Zdrowia. Rekomendację w tej sprawie przygotowało Polskie Towarzystwo Ginekologiczne.

"Cesarskie cięcia mają się odbywać tylko wtedy, kiedy będą ku temu wskazania medyczne. Te zabiegi nie są obojętne dla zdrowia kobiety - mówi DZIENNIKOWI minister zdrowia Ewa Kopacz.

Debata przyspieszyła kilka dni temu, kiedy Polskie Towarzystwo Ginekologiczne (PTG) wydało lekarzom zalecenia, w których napisano: "Nie rekomenduje się wykonywania cesarskich cięć na życzenie pacjentki bez wskazań medycznych". "Kobieta to nie jest walizka, którą można sobie dowolnie otwierać i zamykać" - mówi DZIENNIKOWI wiceprezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG) Tomasz Niemiec.

Już wcześniej departament prawny ministerstwa Zdrowia ogłosił, że cesarka na życzenie należy do zabiegów, które mogą być uznane za błąd w sztuce lekarskiej. O tym, czy tak się stanie, zadecyduje opublikowana jesienią wersja standardów opieki okołoporodowej.

Racje przeciwko cesarkom na żądanie są jasne: lekarz podejmujący się nieuzasadnionego zabiegu medycznego porusza się na granicy etyki zawodowej, tym bardziej jeżeli bierze za to pieniądze. Racje na rzecz zabiegów są również mocne: ich zwolennicy mówią, że to matka powinna mieć prawo do decydowania, czy ból porodowy przeraża ją na tyle, by mogła wybrać zabieg pod narkozą.

Konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego Leokadia Jędrzejewska przypomina, że minimalizowanie liczby cesarskich cięć zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. "Sama mam dwie córki i nie polecałabym cesarskiego cięcia, kiedy nie ma wyraźnych wskazań" - mówi.

Ale głosy w obronie prawa pacjentek do decydowania o samych sobie są równie słyszalne.

"Jestem zdania, że kobieta powinna mieć możliwość decydowania o sobie" - mówi ekspert od prawa medycznego Eleonora Zielińska z Uniwersytetu Warszawskiego. Jeszcze ostrzej sprawę komentuje Joanna Piotrowska z Feminoteki. "To ubezwłasnowalnienie kobiet. Przyszła matka powinna decydować samodzielnie" - mówi.

W ubiegłym roku na dobrowolne cięcie bez żadnych wskazań medycznych zdecydowalo się od 8 do 12 tys. polskich kobiet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj