Dziennik Gazeta Prawana logo

Były prezes Orlenu uniewinniony

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były prezes PKN Orlen, Andrzej Modrzejewski, został wrobiony w giełdową aferę i niesłusznie zatrzymany przez UOP. Dziś sąd uniewinnił go od zarzutu ujawnienia poufnej informacji rynkowej. Schwytanie Modrzejewskiego przez agentów w lutym 2002 r. w związku z tym zarzutem, wywołało prawdziwą burzę polityczną. Zakończyła się ona powołaniem sejmowej komisji śledczej.
Politycy opozycji uznali wówczas, że nie przypadkiem do zatrzymania szefa jednej z największych polskich firm doszło w przeddzień posiedzenia jej Rady Nadzorczej, która odwołała Modrzejewskiego. Tym bardziej, że do zmiany prezesa dążył ówczesny minister skarbu Wiesław Kaczmarek.

"Od początku uważaliśmy, że te zarzuty były tylko pretekstem" - mówi dziennikowi.pl Antoni Macierewicz, członek komisji śledczej w sprawie PKN Orlen. "Mieliśmy świadomość, że sprawa jest dęta, używana wyłącznie do wyeliminowania Modrzejewskiego. Chodziło o przejęcie Orlenu i całego układu naftowego w Polsce, i przekazanie go z jednej strony Rosjanom, a z drugiej podzielenie między wpływowe grupy w lobby komunistycznym w Polsce" - nie ukrywa dziś satysfakcji Macierewicz.

"Miałem niską ocenę umiejętności menedżerskich pana Andrzeja Modrzejewskiego i uważałem, że nie powinien on być prezesem PKN Orlen" - broni się dziś Wiesław Kaczmarek, b. minister skarbu w rządzie Leszka Millera. Z rozmowie z dziennikiem.pl zapewnił, że nigdy nie prosił UOP o pomoc w usunięciu Modrzejewskiego ze stanowiska. "Nie mogę odpowiedać za to, że ktoś wyświadczył mi niedźwiedzią przysługę. Ci, którzy podjęli decyzję o zaangażowaniu UOP-u w tę sprawę, po dzisiejszym wyroku sądu mogą czuć duży dyskomfort" - stwierdził Kaczmarek.

Prokuratura oskarżyła Modrzejewskiego o to, że w 1998 r., będąc prezesem IX Narodowego Funduszu Inwestycyjnego, zdradził b. prezesowi PZU Życie, Grzegorzowi Wieczerzakowi, poufną informację o cenie akcji należącej do tego NFI spółki. Takie działanie jest niezgodne z prawem - grozi za to do 3 lat więzienia i milion zł grzywny. Prokurator chciał dla Modrzejewskiego 100 tys. zł kary. Obrona wnosiła o uniewinnienie.

Dzisiaj warszawski sąd rejonowy uniewinnił Andrzej Modrzejewskiego. Wyrok jest nieprawomocny.

Katowicka prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko wysokim rangą funkcjonariuszom UOP i prokuratury, zamieszanym w sprawę zatrzymania b. prezesa Orlenu. Modrzejewski ma w tej sprawie status poszkodowanego.

Modrzejewski jest również oskarżony w procesie o niegospodarność w IX Narodowym Funduszu Inwestycyjnym im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Według prokuratury, jego działania spowodowały w NFI szkodę majątkową w wysokości ponad 11 mln zł. Modrzejewskiemu grozi do 10 lat więzienia. Rozprawa sądowa w tej sprawie odbędzie się 13 lipca.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj