To była czarna niedziela - alarmuje straż pożarna. Cztery osoby nie żyją, dwie walczą o życie w szpitalach. Wszystko przez nieostrożne obchodzenie się z ogniem!
Do pierwszej tragedii doszło w Białymstoku. W jednym z bloków wybuchł pożar. Strażakom udało się uratować właściciela płonącego mieszkania. Niestety, dwie
osoby nie przeżyły. Mieszkały kilka pięter nad spalonym mieszkaniem. Zatruły się czadem.
Pożar w Świętokrzyskiem miał również tragiczny skutek. Mała kamienica w Bodzechowie stanęła w ogniu. Mieszkały w niej cztery rodziny. Dwóch osób nie udało się uratować, dwie są w szpitalu. Ratownicy podejrzewają, że ogień zaprószył jeden z mieszkańców.
Pożar w Świętokrzyskiem miał również tragiczny skutek. Mała kamienica w Bodzechowie stanęła w ogniu. Mieszkały w niej cztery rodziny. Dwóch osób nie udało się uratować, dwie są w szpitalu. Ratownicy podejrzewają, że ogień zaprószył jeden z mieszkańców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|