Miały być pouczenia, są mandaty! Policja w całym kraju urządziła wielką łapankę na kierowców, którzy nie zdążyli wymienić prawa jazdy. Na drogach zaroiło się od patroli drogówki. Myśliwi w mundurach nawet już nie kontrolują szybkości, tylko polują na stare prawka. To żenujące.
To kompletna paranoja. Po polskich drogach jeżdżą tysiące pijanych szaleńców, ale policja ściga tych, którzy z powodu biurokracji nie zdążyli wymienić
papierka.
A przecież uprawnień do kierowania autem nikt im nie odebrał, po prostu jakiś urzędnik wpadł na pomysł wymiany prawka z papierowej książeczki na unijny kawałek plastiku. Jak pomyślał, tak zrobił i miliony Polaków musiało zapłacić za nową wersję starych uprawnień.
Mieli czas do minionej soboty. Ale urzędy się zatkały i na nowe plastiki trzeba czekać tygodniami. Kilkaset tysięcy osób zostało na lodzie. Więc policja, zamiast upominać, urządziła sobie w całej Polsce prawdziwą łapankę. Walą mandaty jeden po drugim.
A przecież uprawnień do kierowania autem nikt im nie odebrał, po prostu jakiś urzędnik wpadł na pomysł wymiany prawka z papierowej książeczki na unijny kawałek plastiku. Jak pomyślał, tak zrobił i miliony Polaków musiało zapłacić za nową wersję starych uprawnień.
Mieli czas do minionej soboty. Ale urzędy się zatkały i na nowe plastiki trzeba czekać tygodniami. Kilkaset tysięcy osób zostało na lodzie. Więc policja, zamiast upominać, urządziła sobie w całej Polsce prawdziwą łapankę. Walą mandaty jeden po drugim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|