"Po przyjściu ze szkoły spędzam nad książkami jeszcze pięć godzin. Bo u nas poziom jest wysoki" - mówi licealistka z Katowic. "Niewiele zostaje czasu wolnego" - dodaje Kasia z ogólniaka z tego samego miasta.
I to nie są odosobnione przypadki narzekających kujonów. Trzech na czterech licealistów uważa, że ma za dużo pracy. Czują się przemęczeni, zanim na dobre rozpoczną naukę. A gdy już trwa, szukają sposobu poradzenia sobie, choćby wagarując.
Ale, jak mówią nauczyciele, przemęczenie uczniów to nie efekt ich pracy ponad siły. To skutek niehigienicznego trybu życia i niesystematycznej pracy. Uczniowie zostawiają sobie często wszystko na ostatnią chwilę, a potem starają się w jeden tydzień wszystko nadrobić. "Spędzają zbyt wiele czasu na imprezowaniu, przed komputerem czy telewizorem. A potem przychodzą na lekcje skacowani i niewyspani" - mówi Joanna Malewska, prezes Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich w Warszawie.
Co trzeci uczeń rzadko albo wcale nie uprawia sportu. "Na przemęczenie uczniowie szkół średnich pracują od dziecka" - twierdzi nauczycielka Agnieszka Chądzyńska. "Realizują ambicje dorosłych: języki obce, zajęcia muzyczne, w czasie gdy trzeba się ruszać i często bawić." Uczą się skandalicznego trybu życia i niechęci do ruchu.