Dla muzyka festiwal w Sopocie był jednym wielkim cierpieniem - pisze "Fakt". Kolejny raz dał o sobie znać uraz biodra. Mało brakowało, a Budka Suflera w ogóle nie weszłaby na scenę.
"Krzysztof leży w hotelu na środkach przeciwbólowych i zwija się z bólu" - mówił kilka godzin przed koncertem Tomasz Zeliszewski, perkusista zespołu. Kolejne dawki leków pomogły i o godzinie 21 wokalista podniósł się z łóżka. Ale podczas koncertu widać było, że cierpi.
Cugowski problemy z biodrem ma od dawna. Niezbędna jest operacja zaplanowana już jakiś czas temu. W jej wykonaniu przeszkadzają jednak... koncerty.
Panie Krzysztofie, czy warto marnować swoje zdrowie dla kilku gaż więcej?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|