Jazda 140 km na godzinę, postój mimo zakazów, wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle - czy tak wolno postępować policjantom? Zachowują się jak władcy naszych dróg, bez żenady łamiąc wszelkie przepisy.
Dziennikarze "Faktu" udokumentowali, co wyprawiają zwykli policjanci patrolujący ulice. To po prostu zgroza i kpina z prawa. Aż włos się jeży na głowie. Zasuwają po
mieście dwukrotnie szybciej ponad dozwoloną prędkość, wyprzedzają bez kierunkowskazów, tak samo zmieniają pasy ruchu. Jadą na czerwonym świetle, kiedy tylko chcą.
Kto wlepi im mandat? Kolega z innego radiowozu? Gdy jednak wpadnie im w ręce zwykły nieszczęśnik, pastwią się bez litości. Od razu sprawdzają liczbę punktów, robią rewizję w
bagażniku, wlepiają mandaty i punkty karne.
Najgorsze, że nie szanują nawet niepełnosprawnych. Bez żenady parkują na miejscach tylko dla inwalidów. Dobrze wiedzą, że nikt im nawet nie zwróci uwagi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|