Nie wiadomo, który z ciosów zabił dziewczynę. Bo każdy mógł być śmiertelny. Prokuratura w obecności psychologa przesłuchała mordercę, 22-letniego Karola K. Chłopak nie chciał zeznawać przed policjantami. W środę prokurator będzie domagał się aresztu dla zbrodniarza.
W poniedziałek były narzeczony czekał na ofiarę przed jej szkołą - katolickim liceum ogólnokształcącym w Wieluniu. Nieświadoma zagrożenia Daria spotkała się z nim na schodach. Kilka dni temu skończyła 18 lat. Chłopak przyniósł bukiet kwiatów, chciał złożyć jej życzenia. Ale rozmowa przybrała inny obrót - zaczęli się kłócić. Po chwili doszło do tragedii. Zbrodniarz wyjął noż i zaatakował nim dziewczynę. Próbowała mu się wyrwać, ale morderca uderzał błyskawicznie. Potem uciekł.
18-letnia Daria skonała w szpitalu. Chłopak zadzwonił na policję i powiedział, że pobił dziewczynę. Nie potrafił jednak wyjaśnić, dlaczego ma ubranie pobrudzone krwią. Odpowie za zabójstwo. Grozi mu dożywocie.
Tragedia wstrząsnęła szkołą. Dziś zamiast lekcji, uczniowie i nauczyciele modlili się w intencji zamordowanej Darii. Odbyły się również specjalne zajęcia z psychologami. Przed wejściem do szkoły młodzież i mieszkańcy miejscowości stawiali zapalone znicze. A cały budynek liceum przybrano czarnymi wstęgami.