W wywiadzie dla niemieckiego radia Steinbach nie tylko stwierdziła, że musimy prosić o konsultacje z Berlinem przy świętowaniu rocznic Powstania Warszawskiego, ale także, że "Śląsk zawsze pozostanie Niemiecki", a piłkarze Podolski i Klose zawsze byli Niemcami.
"Tego nie da się komentować" - mówi dziennikowi.pl, nie kryjąc oburzenia, Robert Szaniawski, rzecznik warszawskiego ratusza. Bo takie wypowiedzi tylko psują, i tak napięte, polsko-niemieckie stosunki. Steinbach cały czas widzi tylko wypędzonych Niemców, a nie chce zauważyć, że to Niemcy zniszczyli Polskę. Dlatego tak ważne jest podsumowanie wszystkich strat, jakie poniosła Warszawa w drugiej wojnie światowej.
"Gdy tylko prezydent Marcinkiewicz wróci z polskiego szczytu gospodarczego w Krynicy, natychmiast zajmie się raportem o stratach. Być może opublikowanie go w niemieckich mediach pomoże zrozumieć zwykłym Niemcom, jak bolesne dla nas są komentarze Steinbach" - dodaje Szaniawski. Bo jedyne, czego polska strona nie chce, to zaogniać polsko-niemieckich stosunków. Steinbach nie wypowiada się przecież w imieniu rządu w Berlinie.