Z zimną krwią trzy razy pchnął ją nożem. Chciał zabić i zabił. Dlatego sąd bez wahania wsadził go na trzy miesiące do aresztu. Tam zabójca 18-letniej Darii poczeka na proces.
22-letniemu mordercy grozi dożywocie. Wczoraj dostał zarzuty, dziś trafił za kraty.
Gdyby nie znajomość z Karolem K., Daria dziś siedziałaby w klasie i razem z kolegami przygotowywałaby się do matury i studiów. Dziewczyna właśnie zaczynała dorosłe życie. Kilka dni wcześniej skończyła 18 lat. On przyszedł z bukietem kwiatów złożyć jej życzenia. Ona nie chciała ani jego, ani kwiatów, ani życzeń. Karol K. nie przyjął tego do wiadomości i dźgnął ją trzy razy. Wszystkie ciosy były śmiertelne.
Przed katolickim liceum cały czas palą się znicze, budynek przybrany jest czarną wstęgą. Wszyscy wciąż żyją poniedziałkową tragedią. Jutro pogrzeb 18-letniej ofiary szaleńca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|