Rok i osiem miesięcy za kratkami - w zawiasach na trzy lata, zakaz wykonywania zawodu przez dwa lata i grzywna w wysokości 1 tys. zł - to według sądu w Poznaniu sprawiedliwa kara dla Wiktora M. Cały proces ginekologa i uzasadnienie wyroku były utajnione.
Skazany lekarz piastował w szpitalu w Trzciance eksponowane i ważne stanowisko. Kierował oddziałem ginekologicznym. To jednak nie powstrzymało go przed łamaniem prawa. We wrześniu ubiegłego roku zgodził się przeprowadzić aborcję u swojej pacjentki, będącej w dziewiątym ciąży! Ale mu się nie udało. W nielegalnym procederze nie chciał maczać rąk anestezjolog. I nie zgodził się znieczulić kobiety.