Skandal w służbie zdrowia wykrył "Fakt". Dyrektorzy zadłużonych szpitali odebrali premie, o jakich nawet nie marzą pielęgniarki i lekarze. "To wstyd" - oburzają się pacjenci.
Służba zdrowia stoi na głowie! W szpitalach brakuje pieniędzy na lekarstwa, rosną długi za gaz i prąd, ale ich dyrektorzy bez żenady przyjmują premie po dwadzieścia i więcej tysięcy złotych. Żeby zarobić tyle pieniędzy, pielęgniarka musi pracować prawie trzy lata!
Na premie dla kierowników szpitali marszałkowie województw przeznaczyli w tym roku blisko 1,5 miliona złotych. To pieniądze z kas tych placówek. Można je było wydać z korzyścią dla pacjentów, a nie dawać szefom szpitali, którzy i tak zarabiają bardzo dużo.
Największą nagrodę w kraju dostał Grzegorz Kołodziej, dyrektor szpitala w Gostyninie, chociaż prowadzona przez niego klinika ma... 6 milionów długu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|