Najlepiej poszło Jerzemu Urbanowi, rzecznikowi ostatniego rządu PRL. Ten prominent pławi się w luksusach! Jego ogromna willa pod Warszawą to architektoniczne cudo warte fortunę. Urban ma własny basen i siłownię. Od czasu do czasu organizuje wystawne imprezy dla znajomych z "wyższych sfer". To dzięki pracy w PRL-owskim rządzie Urban wyrobił sobie dojścia, dzięki którym zdobył pieniądze na otwarcie własnego tygodnika. A na nim zarobił grube miliony.
Trochę mniej wystawne życie prowadzą Czesław Kiszczak i Wojciech Jaruzelski. Ich wille z zewnątrz nie robią wrażenia, tyle że "obserwują" je liczne kamery. Ale w środku... Przepych! Dom Jaruzelskiego jest pełen stylowych mebli. Podobne zbiory są i u Kiszczaka.
Generał Florian Siwicki mieszka w nowym szeregowcu. Dumą innego premiera PRL-owskiego rządu, Mieczysława Rakowskiego, jest jego piękny dom w mazurskich lasach.
Co zdobyli, to już ich. Tego im nikt nie zabierze. Ale, jeśli w życie wejdzie, proponowana przez Prawo i Sprawiedliwość oraz LPR ustawa o dekomunizacji, mogą zapomnieć o piastowaniu jakichkolwiek państwowych stanowisk. Ale czy im na nich jeszcze zależy?