Dziennik Gazeta Prawana logo

Armia marnuje gigantyczne kwoty

12 października 2007, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przeciwlotniczy zestaw artyleryjski Loara 260 to najdroższa taka broń na świecie. Budowa jej trwała kilkanaście lat, wydano na to 315 mln zł, a Ministerstwo Obrony Narodowej zamówiło jedną sztukę.

To gigantyczne marnotrawstwo - oceniła Najwyższa Izba Kontroli w poufnym raporcie, do którego dotarł DZIENNIK. Za takie pieniądze można było kupić dziesięć nowoczesnych, zachodnich zestawów. Program budowy Loary był opóźniony o osiem lat i wydano na niego o ponad 120 mln zł więcej, niż planowano. MON twierdzi, że rozważa zakup niewielkiej partii Loar, ale żadna decyzja jeszcze nie zapadła.

Minister Radek Sikorski ocenia, że zestaw jest jednym z najnowocześniejszych na świecie. Skoro tak, to dlaczego Loara nie stała się eksportowym hitem? Podobno zakupem było zainteresowanych kilka państw, ale nie sprzedano ani jednego egzemplarza.

To był program badawczy, jeszcze z epoki Układu Warszawskiego - mówi DZIENNIKOWI były minister obrony w rządzie Jerzego Buzka, Bronisław Komorowski. Program był kontynuowany pod naciskiem lobby zbrojeniowego. "Ja wstrzymałem zakupy" - dodaje.

Jedyna Loara stoi dziś w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie. I się starzeje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj