To gigantyczne marnotrawstwo - oceniła Najwyższa Izba Kontroli w poufnym raporcie, do którego dotarł DZIENNIK. Za takie pieniądze można było kupić dziesięć nowoczesnych, zachodnich zestawów. Program budowy Loary był opóźniony o osiem lat i wydano na niego o ponad 120 mln zł więcej, niż planowano. MON twierdzi, że rozważa zakup niewielkiej partii Loar, ale żadna decyzja jeszcze nie zapadła.
Minister Radek Sikorski ocenia, że zestaw jest jednym z najnowocześniejszych na świecie. Skoro tak, to dlaczego Loara nie stała się eksportowym hitem? Podobno zakupem było zainteresowanych kilka państw, ale nie sprzedano ani jednego egzemplarza.
To był program badawczy, jeszcze z epoki Układu Warszawskiego - mówi DZIENNIKOWI były minister obrony w rządzie Jerzego Buzka, Bronisław Komorowski. Program był kontynuowany pod naciskiem lobby zbrojeniowego. "Ja wstrzymałem zakupy" - dodaje.
Jedyna Loara stoi dziś w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie. I się starzeje.