Dziennik Gazeta Prawana logo

Z dymem poszła fabryka świeczek w Białym Borze

12 października 2007, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Łuna na niebie widoczna była z 20 kilometrów. Paliła się hala produkcyjna fabryki świeczek w Białym Borze koło Grudziądza. Na szczęście nic się nikomu nie stało.

Pożar strawił halę produkcyjną fabryki świeczek w Białym Borze k. Grudziądza (Kujawsko- Pomorskie). Łuna pożaru była widoczna z odległości 20 kilometrów.

Pożar wybuchł w niedzielę wieczorem. "Na szczęście nikomu nic się nie stało. Na razie przyczyna pożaru nie jest znana, trwa szacowanie strat" - powiedział rzecznik kujawsko-pomorskiej straży Paweł Frątczak.

Ogień hali produkcyjnej o powierzchni 2,5 tys. m kw. został ugaszony w ciągu około 1,5 godziny. Strażacy zapobiegli też rozprzestrzenieniu się płomieni na sąsiednią halę i usytuowane na zewnątrz dziewięć zbiorników, w których znajdowało się 20 ton parafiny.

Z ogniem walczyło 16 jednostek straży pożarnej z Grudziądza i Świecia nad Wisłą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj