Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponad sto tysięcy zł za niesłuszne aresztowanie

12 października 2007, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dwa lata przesiedział w więzieniu oskarżony o morderstwo. Czy ponad 100 tys. zł to wystarczająca kwota, żeby zapomnieć o koszmarze? Takie właśnie odszkodowanie dostanie 45-letni Włodzimierz P.

Jego adwokat domagał się większej kwoty - ponad 140 tys. zł. Jednak sąd nie uznał tych roszczeń. Samego Włodzimierza P. nie było w sądzie podczas odczytania wyroku.

Najdziwniejsze w całej sprawie jest to, że tuż po wypadku, w którym zginął jego szef, Włodzimierz P. przyznał się do morderstwa. Ale był wtedy kompletnie pijany - miał we krwi trzy promile alkoholu.

Po dojściu do siebie odwołał zeznania. A sąd uznał, że prokuratura nie potrafiła udowodnić winy. Jednak proces trwał dwa lata i w tym czasie Włodzimierz P. siedział w areszcie. Jak się okazało - niesłusznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj