Aktywiści Greenpeace słyną z ostrej, czasem wręcz agresywnej walki o czyste środowisko. Dziś zawitali do Warszawy. I wtargnęli na konferencję, którą zorganizowała w luksusowym hotelu Polska Izba Przemysłu Chemicznego. Myślą przewodnią chemików były "Odpowiedzialność i troska".

Spotkanie w wytwornym wnętrzu przerwała wizyta "potworków" - ludzi, którzy wyglądali na zatrutych chemikaliami. Tak ucharakteryzowali się uczestnicy protestu. Zjawili się z transparentem - "Konferencja: nieodpowiedzialność i beztroska", który wyśmiewał hasło zjazdu. Zażądali od "trucicieli", żeby poparli projekt europejskiego prawa, które ma zmusić przemysł do zastępowania toksycznych substancji mniej szkodliwymi odpowiednikami.

Ekologów wyrzucono z sali. Pół godziny protestowali przed drzwiami, po czym sami zrezygnowali. Policja spisała ich nazwiska.