Kościół nie może świecić pustkami. Proboszcz jednej z łódzkich parafii znalazł sposób na leniwych wiernych, którym nie chciało się chodzić na mszę piechotą. Teraz bezpłatny autokar zabiera parafian na niedzielne nabożeństwo i wszyscy są zadowoleni.
Dzięki temu świątynia jest wypełniona po brzegi, a liczba parafian uczestniczących w mszy zwiększyła się pięciokrotnie - z 20 do 100. "Serce mi rośnie, jak widzę pełen ludzi bus, który podjeżdża pod świątynię" - mówi dziennikowi.pl rozanielony autor pomysłu - ks. Edward Wieczorek z kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi.
To jednak nie koniec pomysłów duchownego. Wkrótce zorganizuje on w kościele lekcje... gotowania. "Kuchnia zakonna to nie tylko wyśmienite potrawy, ale też doskonałe nalewki i wina" - uśmiecha się ks. Wieczorek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|