Sala rozpraw jest strzeżona jak bankowy skarbiec. Drzwi są zamknięte na klucz. Ci, którzy na moment wyjdą z sali, nie próbują nawet rozmawiać z dziennikarzami. Załatwiają szybciutko swoje sprawy i wracają na salę. Bo jednym z elementów oskarżenia są tajne dokumenty państwowe. Prokurator chce jednak, by choć częściowo odtajniono proces.
Lesiak jest oskarżony o zorganizowanie zespołu, który podsłuchiwał na początku lat 90. polityków prawicy. Prokuratura twierdzi, że znacznie przekroczył swoje uprawnienia i zamienił agentów Urzędu Ochrony Państwa na ludzi, którzy mieli wyszukać jak najwięcej "haków" na polityków.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
