Dwóch wyjątkowo dziarskich staruszków zatrzymali gorzowscy policjanci. Jeden - 78-letni - chciał z balkonu wyrzucić swoją żonę. Drugi - sześć lat młodszy - drewnianą laską poważnie stłukł dwóch mężczyzn.
Pierwszemu coś odbiło w domu. Pokłócił się ze swoją cztery lata młodszą żoną i zaczął ją wypychać przez barierkę balkonu. Na szczęście wszystko zobaczyli policjanci. I zanim udało mu się wprowadzić zbrodniczy plan w czyn, powstrzymali go mundurowi. Za usiłowanie zabicia połowicy grozi mu 10 lat lat za kratkami.
Drugiego staruszka napad złości dopadł na ulicy. O coś posprzeczał się z przypadkowymi przechodniami. Tak mu nadepnęli na pietę, że nie zastanawiając się zbyt długo zaczął wymachiwać swoją drewnianą kulą. Młócił na tyle skutecznie, że obydwaj przechodnie z guzami wylądowali w szpitalu. Jeden - dodatkowo - ze złamaną nogą, drugi - nosem. Także i temu staruszkowi grozi długie więzienie. Policjanci wróżą mu 10 lat za kratkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl