Znały się całe życie. Mieszkały zaledwie kilkanaście metrów od siebie. Razem spędzały czas, miały wspólnych znajomych. Na nieszczęście wśród nich był 21-letni Grzegorz S. Mimo że był już żonaty i miał dziecko, chętnie umawiał się z nastolatkami. O ile Paulina traktowała go jednak jak przyjaciela, z Roksaną miał płomienny romans. "Ona na jego punkcie zupełnie oszalała. Pisała o nim wiersze" - wspomina teraz matka Roksany.
Jednak w pewnym momencie Grzesiek zaczął unikać młodej kochanki. Zrozpaczona zaczęła go śledzić. Gdy raz zobaczyła go na spacerze z Pauliną, poczuła się zdradzona. Do tego stopnia, że w jej głowie pojawił się morderczy plan. Zaczęła wypytywać kolegów, jak najłatwiej zabić człowieka. W swoim pamiętniku, do którego dotarł "Fakt", Roksana napisała: "Zabiję tę sukę, przysięgam na Twoje życie Grzesiek"...
Kilka dni temu dziewczyny spotkały się. Poszły razem nad Zalew Kamieński. Znad zalewu wróciła tylko Roksana. Ciało Pauliny odnalazł jej brat.
Dziś ciało Pauliny spocznie na cmentarzu w Kamieniu Pomorskim. Roksanie za mord grozi poprawczak do 21. roku życia. "Nie wierzę, że mogła być zdolna do zbrodni. Nie... Nie moje dziecko" - mówi teraz "Faktowi" przez łzy matka Roksany.