Dziennik Gazeta Prawana logo

Ks. Jankowski przeprasza biskupa ze swojej listy agentów

12 października 2007, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziś pokornie bije się w pierś, a jeszcze wczoraj groził palcem. Ksiądz Henryk Jankowski przeprosił biskupa Wiesława Meringa, którego posądzał o donoszenie na swoją osobę.

"Nie podpisuję się pod stwierdzeniami, że biskup na mnie donosił" - mówi dziś w zupełnie innym tonie ks. Jankowski. A jeszcze wczoraj na antenie telewizji TVN24, powiedział wyraźnie, że na liście donosicieli jest m.in. dwóch księży. Wskazał biskupa Meringa i księdza Wiesława Lauera. Obaj duchowni natychmiast zareagowali na oskarżenia. I zaprzeczyli, żeby mieli cokolwiek wspólnego z bezpieką. Jeden już doczekał się przeprosin.

Księża mieli być wśród agentów, którzy śledzili ks. Jankowskiego podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1986 roku. Wczoraj duchowny dostał z IPN nazwiska 40 z 61 konfidentów SB. Miał je ujawnić, ale w końcu ogłosił publicznie nazwiska tylko dwóch donosicieli: swojej kucharki i jednego ze stoczniowców. Dopiero w telewizyjnym programie, "pociągnięty za język", zarzucił współpracę z bezpieką dwóm duchownym. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj