Zaczyna się proces oskarżonych w aferze paliwowej. W "roli głównej" występuje generał Mieczysław K., były komendant śląskiej policji. Za gigantyczną łapówkę miał zdradzić plany Centralnego Biura Śledczego gangsterom.
Proces zaczyna się w Szczecinie. Przed sądem staje 12 osób - policjanci, biznesmeni, byli esbecy, pracownicy UOP. Głównym oskarżonym jest generał Mieczysław K. Śledczy zarzucają mu ujawnianie tajemnicy państwowej.
Miał dostać 700 tysięcy złotych za to, że "zdjął" policyjne patrole z trasy, którą jechały konwoje z surowcami do produkcji "lewej" benzyny. Przekazywał też bossom mafii paliwowej informacje o tym, co zamierza zrobić CBŚ i Urząd Kontroli Skarbowej, żeby zlikwidować gang paliwowy. Miał też dać przestępcom listę nazwisk gliniarzy i urzędników, którzy pracowali przy sprawie. Mieczysław K. to pierwszy generał policji w historii Polski, który został aresztowany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|