"A mnie jest szkoda lata" - mówią słowa popularnej piosenki. Bo lato już za nami. Od godziny 6:03 mamy astronomiczną jesień. Mówi o tym nie tylko kalendarz, ale również odlatujące żurawie. Mają do swych nowych domów siedem tysięcy kilometrów.
Na niebie klucze żurawi. Tak, to już jesień. Odlatują i te "nasze", i te które mieszkały przez ostatnie miesiące w Szwecji, Finlandii i Rosji. Do pokonania mają około 7 tysięcy kilometrów. Wylądują w Sudanie i tam spędzą jesień i zimę.
Poszczególne klucze liczą od 100 do 200 ptaków, które lecą na wysokości około 300 metrów z prędkością do 70 kilometrów na godzinę. Żurawie można usłyszeć tylko wtedy, gdy
zmienia się przewodnik klucza. Kształt żurawiej grupy jest niemal doskonały, dlatego ptaki lecące z tyłu tracą mniej siły niż ten "na czubie". Dlatego podróż żurawi to
sztafeta - ptaki często zmieniają się na prowadzeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|