Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych: Śledczy zajmą się brutalną grą komputerową

12 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wynajdują sobie ofiarę. Następnie ją gwałcą, tną ciało i zakopują koleżankę żywcem - to makabryczna gra komputerowa "Rządy Róży" o fali wśród dzieci w sierocińcu. I właśnie wchodzi do Polski. "Tym zajmie się prokurator!" - grzmi po interwencji dziennika.pl wicepremier Roman Giertych.

Gra "Rządy Róży" poraża! Małe sieroty okazują się wobec siebie bezwzględnymi oprawcami. Gdy wyczują słabą, bezbronną koleżankę czy kolegę, ich dni są policzone. Zgwałceni, torturowani, umierają w męczarniach.

Psycholodzy nie mają cienia wątpliwości jaki wpływ może mieć ta "zabawa" na nasze pociechy. "Dostarcza dzieciom jakiś koszmarnych wzorców zachowania. Brutalne treści odkładają się w pamięci małego człowieka. Może potem szukać silniejszych wrażeń, czyli np. zapragnąć znęcać się i gwałcić w rzeczywistości" - alarmuje w dzienniku.pl psycholog Katarzyna Korpolewska.

A to już druga na naszym rynku gra, w której dzieci mogą katować wirtualnych rówieśników. W "Bully" (Człowiek, który terroryzuje innych) - dostępnej u nas od 10 listopada, to z kolei nielubiany uczeń mści się, mordując swoich oprawców.

Takie komputerowe "zabawy" przerażają tym bardziej teraz. Gdy Polskę zalewa lawina przemocy w szkołach. Co gorsza, mimo że najbrutalniejsze gry mają granice wiekowe (w Polsce od 16 do 18 lat), w praktyce wygląda to tak, że sprzedawcy dla zysku podadzą je nawet 10-latkom.

Na szczęście jest szansa, że koszmarne gry znikną z Polski. Dziennik.pl powiadomił o nich wicepremiera i ministra edukacji. "To niedopuszczalne, żeby coś tak obrzydliwego trafiało do rąk dzieci. Zbadam tę sprawę. I przekażę do prokuratora. To nawoływanie do przemocy. Dystrybutorzy tych gier powinni stanąć przed sądem" - zapowiada w dzienniku.pl Roman Giertych. Zanim jednak groźne gry znikną z naszego rynku, lepiej sprawdzajcie, w co bawi się Wasze dziecko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj