Czy Trzecia Rzeczpospolita wyzwoliła polskie kobiety? To pytanie "Europa" postawiła Magdalenie Środzie, Joannie Kluzik-Rostkowskiej i Agacie Bielik-Robson. Odpowiedź każdej z nich jest inna. Minister ds. równego statusu kobiet i mężczyzn w rządzie Marka Belki mówi, że jeśli coś dobrego w tej sprawie zrobiono po roku 1989, wydarzyło się to w obszarze społeczeństwa obywatelskiego (tu pada przykład imponującej akcji "Rodzić po ludzku"), a nie w przestrzeni polityki, państwa czy prawa. Tam wciąż panują antykobiece stereotypy, a postępująca coraz szybciej emancypacja kobiet w życiu zawodowym oznacza tylko tyle, że spadają na nie podwójne obowiązki: te wynikające z zawodowych ambicji oraz te w domu i przy rodzinie.
Joanna Kluzik-Rostkowska, która zastąpiła Magdalenę Środę po przejęciu rządów przez PiS, też nie jest z sytuacji polskich kobiet zadowolona, jednak uważa, że proces emancypacyjny w Polsce trwa, a wiele kobiet - nie wyłączając jej samej - awansowało właśnie z powodu swojej płci, a nie mimo jej.
Agata Bielik-Robson mówi o zmianach, jakie zaszły po roku 1989 w świecie akademickim. Wspomina późny PRL jako królestwo profesury wychowanej w duchu mizoginii, uważającej studentki za podludzi o sympatycznych buziach i atrakcyjnych ciałach. Dzisiaj starzy profesorowie, nawet jeśli nie zmienili poglądów, to przynajmniej boją się je publicznie wyrażać. A dorastająca w III RP młodzież jest już nieco normalniejsza.
W ślad za tym idą inne pytania. Czy Magdzie Środzie łatwo było przekonywać starych SLD-owców do feminizmu? A czy Joanna Kluzik-Rostkowska potrafi przekonać nie tylko Jarosława i Lecha Kaczyńskich, ale także Marka Jurka czy Mariana Piłkę, by pozostawili w spokoju konstytucję i obecną ustawę antyaborcyjną i by pogodzili się z prostą alternatywą: albo antykoncepcja, albo aborcja? Organizując naszą dyskusję, chcieliśmy się też przekonać, czy kobiety są w Polsce zdolne do solidarności. Takiej przez małe "s", ale za to przekraczającej granice ideologicznych obozów. Czy prawicowe i lewicowe emancypantki potrafią się ze sobą w ogóle dogadać? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy czytelnikom naszej debaty.