Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabił dla wprawy

12 października 2007, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czesław M. tak bardzo chciał zostać gangsterem, że nie zawahał się przed zabójstwem. Bez litości zabił kuchennym nożem przypadkowego przechodnia - Jana Cyburta. Zrobił to tylko po to, by się sprawdzić - pisze "Fakt".
Wczoraj przed wrocławskim sądem miał zakończyć się proces Czesława M., jednak jego adwokat wezwał jeszcze jednego świadka. Oskarżony o zabójstwo mężczyzna będzie musiał na wyrok jeszcze trochę poczekać.

Szokująca jest jednak jego droga na ławę oskarżonych. Czesław M. całe życie marzył, by zostać członkiem mafii. Spotkał się z wrocławskim gangsterem Januszem W. Ten uśmiał się z początku, ale widząc poważną minę proszącego, obiecał mu pomóc. O ile Czesław M. sprawdzi się jako przydatny członek bandyckiej grupy. 3 lutego 2003 r. gangster zabrał go do swojej limuzyny. Ruszyli w miasto. Janusz W. wskazał bandycie starszego pana idącego poboczem. "Zabijesz tego" - rzucił. Czesław M. chwycił nóż i przyczajony ruszył za staruszkiem - opisuje tragicze wydarzenia "Fakt".

Był to Jan Cyburt. Wracał do domu ze sklepu. Nie spodziewał się niczego złego. Przystanął i nagle ujrzał przed sobą cień - to zza krzaków wyskoczył Czesław M. Nie miał szans.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj