Zachodnią Polskę zalała fala tandetnych wózków dziecięcych nafaszerowanych trującymi materiałami! Wystarczy, że maluch dotknie ustami plastikowego uchwytu i daszka, a trucizny niszczą mu nerki i wątrobę - ujawnia "Fakt".
Produkowane w Niemczech wózki to prawdziwy hit targowisk i bazarów w Lubuskiem. Bo gdy na markową spacerówkę trzeba wysupłać z kieszeni nawet 1500 zł, to te
sprowadzane zza zachodniej granicy z naklejką Grapo czy ABC kosztują niecałe 200 zł.
Ale kupujące na bazarach mamy nie mają pojęcia, że niemiecka federacja konsumentów uznała te spacerówki za niebezpieczne. Bo choć ftalany są używane przy produkcji niemal każdych plastików, to w wózkach z Niemiec ich stężenie przekracza wszelkie dopuszczalne normy.
Przekonała się o tym Agnieszka G. z Brójca (woj. lubuskie). Zaraz po kupnie feralnego wózka, z przerażeniem zobaczyła, że na ciele jej ukochanej córeczki Martynki pojawiły się paskudne czerwone plamki. Dziecko dostało też wysokiej gorączki. Lekarz stwierdził różyczkę, ale po podaniu leków objawy choroby nie mijały. Dopiero specjalistyczne badania wykazały, że Martynka została skażona ftalanami.
Ale kupujące na bazarach mamy nie mają pojęcia, że niemiecka federacja konsumentów uznała te spacerówki za niebezpieczne. Bo choć ftalany są używane przy produkcji niemal każdych plastików, to w wózkach z Niemiec ich stężenie przekracza wszelkie dopuszczalne normy.
Przekonała się o tym Agnieszka G. z Brójca (woj. lubuskie). Zaraz po kupnie feralnego wózka, z przerażeniem zobaczyła, że na ciele jej ukochanej córeczki Martynki pojawiły się paskudne czerwone plamki. Dziecko dostało też wysokiej gorączki. Lekarz stwierdził różyczkę, ale po podaniu leków objawy choroby nie mijały. Dopiero specjalistyczne badania wykazały, że Martynka została skażona ftalanami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|