Niedługo karetki przestaną przyjeżdżać na każde nasze wezwanie. Telefony w centrach ratunkowych będą odbierać wyłącznie wyszkoleni ratownicy medyczni i to oni zdecydują, czy wysłać do nas ambulans - pisze DZIENNIK.
Nowe procedury powinny zacząć obowiązywać od nowego roku. Czy tak się stanie, zadecyduje dziś w Warszawie Nadzór Krajowy Medycyny Ratowniczej.
Do tej pory pogotowie nie przyjeżdżało tylko do zmarłych. Wystarczyło wykręcić numer zaczynający się na 9 i karetka była już w drodze do nas. Teraz to się radykalnie zmieni. Przed przyjazdem ekipy ratowniczej osoba wzywająca pogotowie będzie musiała najpierw przebrnąć przez telefoniczny wywiad z dyspozytorem pogotowia.
Będzie to wyszkolony ratownik, który szczegółowo wypyta nas o objawy i dolegliwości chorego oraz o okoliczności jego zachorowania. "To będzie kilka, kilkanaście kluczowych pytań. Np. czy chory jest przytomny, może samodzielnie oddychać, poruszać się, przełykać?" – informuje dr Cezary Pakulski, wojewódzki konsultant medycyny ratunkowej ze Szczecina.
Lekarz przyznaje, że odpowiedź na te, wydawałoby się proste pytania, w sytuacjach kryzysowych czasami sprawia ludziom trudność. A od odpowiedzi na takie właśnie pytania, zależeć będzie nie tylko to, czy przyjedzie do nas ekipa ratunkowa, ale czy będzie w niej lekarz.
Do tej pory pogotowie nie przyjeżdżało tylko do zmarłych. Wystarczyło wykręcić numer zaczynający się na 9 i karetka była już w drodze do nas. Teraz to się radykalnie zmieni. Przed przyjazdem ekipy ratowniczej osoba wzywająca pogotowie będzie musiała najpierw przebrnąć przez telefoniczny wywiad z dyspozytorem pogotowia.
Będzie to wyszkolony ratownik, który szczegółowo wypyta nas o objawy i dolegliwości chorego oraz o okoliczności jego zachorowania. "To będzie kilka, kilkanaście kluczowych pytań. Np. czy chory jest przytomny, może samodzielnie oddychać, poruszać się, przełykać?" – informuje dr Cezary Pakulski, wojewódzki konsultant medycyny ratunkowej ze Szczecina.
Lekarz przyznaje, że odpowiedź na te, wydawałoby się proste pytania, w sytuacjach kryzysowych czasami sprawia ludziom trudność. A od odpowiedzi na takie właśnie pytania, zależeć będzie nie tylko to, czy przyjedzie do nas ekipa ratunkowa, ale czy będzie w niej lekarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl