Dziennik Gazeta Prawana logo

Kołobrzeg uczcił pamięć skatowanego Mariusza

12 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na placu przed kołobrzeskim ratuszem płoną znicze. Zebrało się 60 osób, by w milczeniu zaprotestować przeciw przemocy. W ten sposób uczcili pamięć pobitego na śmierć przed 11 dniami Mariusza Grabowskiego.

11 grudnia Mariusz wracał z pracy. Na jednej z ulic zaczepiło go pięciu pijanych bandytów - uczniów jednej ze szkół zawodowych. Przewrócili go i zaczęli kopać. Z nudów. Chłopak nie przeżył, mimo że karetka przyjechała błyskawicznie. Za mocno kopali...

Mieszkańcy Kołobrzegu są wstrząśnięci tą tragedią. "Postanowiłam zebrać na rynku ludzi, by pokazać w ten sposób, że mieszkańcy Kołobrzegu nie godzą się na przemoc na ulicach" - powiedziała Renata Kisiel, inicjatorka protestu. "Jestem żoną i matką, często póno wracam z pracy do domu, dlatego pomyślałam, że jak ludzie zatrzymają się na chwilę w ciszy, to zastanowią się nad tym, co się stało, zrozumieją, że codziennie obok nich przechodzą inni ludzie, którzy mogą zginąć w tak bezsensowny sposób" - mówi.

Bandyci są już w areszcie. Dostali zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Grozi im za to do 10 lat więzienia. Jednak minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro szuka możliwości zmiany zarzutu na zabójstwo. Wtedy mogliby trafić za kraty do końca życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj