Dziś głównymi ulicami Konina przeszli koledzy zamordowanego 16-letniego Tomka. W ten sposób chcieli zaprotestować przeciw przemocy. Chłopak zginął z rąk o rok starszego Roberta O., który trzydzieści razy dźgnął go nożem.
W marszu wzięło udział kilkaset osób, w tym uczniowie kilku konińskich szkół średnich. Przeszli oni przez centrum miasta ze szkolnymi sztandarami. Rano w kościele pod wezwaniem Matki
Bożej Królowej Polski została odprawiona msza w intencji Tomka i innych ofiar przemocy. Po mszy wszyscy przeszli do Zespołu Szkół Górniczo-Energetycznych, gdzie odbył się specjalny apel. Na
czele pochodu koledzy Tomka, w galowych mundurach górniczych, nieśli jego portret.
Pod koniec grudnia policja natrafiła na makabryczne znalezisko. Z rzeki Powa, w starej części Konina, wyłowiła ciało 16-letniego zasztyletowanego chłopaka. Morderca zostawił wiele śladów,
które szybko doprowadziły do niego policję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz