Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiatr silniejszy od naszych wspinaczy na Nanga Parbat

12 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wiatr zamrażający policzki. Mróz dostający się nawet do śpiworów. Przede wszystkim z tym walczą nasi himalaiści próbujący zdobyć Nanga Parbat - jeden z czternastu ośmiotysięczników.

Pomimo paskudnej i nieprzyjaznej pogody udało się im założyć obóz III. Dokonały tego Trójmiejskie Wilki - Robert Szymczak oraz Przemek Łoziński na 6700 m n.p.m.

"Za pomocą czekana, niczym kilofem w węgiel, wyrąbaliśmy przez trzy godziny na wysokości 6700 metrów półkę na przyniesiony namiot. Wiatr nie polubił żółtego namiotu, o swojej antypatii nie pozwolił zapomnieć przez całą noc" - opowiada w e-mailu Robert. Rano obudziła ich wilgoć na twarzy i półcentymetrowy szron na śpiworach.

Następnego dnia zeszli do bazy. Potem cała nasza ekipa himalaistów ruszyła na górę. Niestety, wiatr oraz odmrażający policzki i ręce mróz znów wywiały ich z powrotem do bazy. Nawet Artura Hajzera i Krzyśka Wielickiego, którzy mieli zakładać obóz IV.

A że było to piąte wyjście na górę (w sumie miało być ich sześć), nasza ekipa po raz kolejny musi się zastanowić, czy iść dalej. My mamy nadzieję, że jednak się nie poddadzą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj