Lekka zima dała się już we znaki całej przyrodzie. W Tatrach, przez gorąco, nie mogą spać niedźwiedzie i zaczynają biegać po górach. Turyści powinni uważać, czy gdzieś na szlaku nie czai się niebezpieczne zwierzę.
"Przy gawrach zauważyliśmy tropy niedźwiedzi" - mówi dziennikowi.pl dr Zbigniew Krzan, wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wszystko przez brak zimy. Bo misie, jak tylko poczuły słońce, to od razu przestały spać. Na szczęście nie są bardzo głodne, bo magazynują zapasy tłuszczu aż do wiosny. Więc raczej nie będą rozpaczliwie szukać jedzenia.
A co za tym idzie, nie powinny zbytnio zagrażać turystom, gdyż ich gawry są daleko od szlaków. Jednak może się zdarzyć, że wędrujące misie trafią na ludzkie drogi. Wtedy trzeba się mieć na baczności. Bo spotkanie z niedźwiedziem to nie przelewki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl