"Przy gawrach zauważyliśmy tropy niedźwiedzi" - mówi dziennikowi.pl dr Zbigniew Krzan, wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wszystko przez brak zimy. Bo misie, jak tylko poczuły słońce, to od razu przestały spać. Na szczęście nie są bardzo głodne, bo magazynują zapasy tłuszczu aż do wiosny. Więc raczej nie będą rozpaczliwie szukać jedzenia.
A co za tym idzie, nie powinny zbytnio zagrażać turystom, gdyż ich gawry są daleko od szlaków. Jednak może się zdarzyć, że wędrujące misie trafią na ludzkie drogi. Wtedy trzeba się mieć na baczności. Bo spotkanie z niedźwiedziem to nie przelewki.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
