W sumie w trzech pociągach utknęło ponad tysiąc osób. Wszystko przez zwalone na tory drzewa i zerwaną trakcję. Dwa drzewa zablokowały pociągi między Szaflarami a Nowym Targiem. Tam pnie dość szybko udało się usunąć z torów.
Gorzej było na trasie Lasek-Sieniawa, gdzie na pomoc czekało ponad 500 osób. Tam utknął ekspres "Tatry". Wszystko przeciągało się, bo dojazd do zatrzymanego pociągu
blokowały zaspy i oblodzone lokalne drogi. Także ekipy remontowe miały problem z dotarciem do zerwanych trakcji.
Na Podhalu mocno wieje i sypie śnieg, a pogoda będzie się jeszcze pogarszać. W całej południowej Polsce silnie wieje, ale w górach to prawdziwa zamieć. W południe śnieg na
"zakopiance" i okolicznych drogach stopniał, ale szybko spadająca temperatura znów zmroziła asfalt. Samochody mają problemy z przejazdem po oblodzonych wzniesieniach.