Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpital MSWiA pomagał gangsterom

12 października 2007, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W warszawskim szpitalu MSWiA, o którym głośno po aresztowaniu znanego kardiochirurga, od dawna źle się działo. Przed więzieniem ukrył się tam pruszkowski mafioso Robert B., pseudonim Bedzio.

"Nie mam sobie nic do zarzucenia" - mówi "Życiu Warszawy" Marek Durlik, szef szpitala MSWiA. Tak reaguje na aresztowanie kardiochirurga podejrzanego o korupcję i zabójstwo. Tymczasem - jak wynika z informacji gazety - pod bokiem szefa kliniki już wcześniej dochodziło do alarmujących praktyk: przyjmowania gangsterów i wystawiania im podejrzanych zaświadczeń. Trzy lata temu warszawski sąd ostrzegał szefa kliniki o nieprawidłowościach.

Do rządowej kliniki, obok ministrów, trafiali gangsterzy. Dzięki lekarce szpitala znalazło się tam łóżko dla mafiosa Roberta B. Również dzięki opinii lekarza tego szpitala w 1998 roku wyszedł na wolność boss grupy pruszkowskiej Andrzej Z. ps. Słowik, a później przepadł tak, że policja musiała go ściągać z Hiszpanii. Sprawy zaświadczeń wystawione gangsterom przez lekarzy z kliniki MSWiA bada w wątku lekarskim śledztwa dotyczącego gangu pruszkowskiego Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

W czerwcu 2004 roku do szpitala trafił Robert B. Ominął kolejkę dzięki dr Monice B. z Kliniki Neurochirurgii. Lekarka przyjęła go w prywatnym gabinecie i już następnego dnia gangster miał łóżko w szpitalu dla VIP-ów, czyli przy Wołoskiej. "Bedzio" skarżył się na dyskopatię, nazywaną chorobą gangsterów.

Dr Monika B. wykonała u niego prosty zabieg, po którym miał się leczyć w szpitalu MSWiA trzy tygodnie. Jednak pacjentem zainteresował się sąd, który chciał zamknąć go w więzieniu, by odsiedział wyrok. Skazanego znalazł w rządowej klinice. Sąd sprawdził zwolnienia "Bedzia" i uznał, że jego leczenie ma jeden cel: ucieczkę przed więzieniem.

Sąd wysłał do kliniki karetkę, która przewiozła gangstera do więzienia na Rakowiecką w Warszawie. "Bedzio" odsiedział karę, a za utrudnianie postępowania stracił 200 tys. kaucji - relacjonuje "ŻW".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj