To urządzenie można zamontować na samochodzie lub też w ciągu kilku minut rozstawić na drodze. Jego zadaniem jest zakłócenie fal, za pomocą których terrorysta może odpalić bombę. 20 takich urządzeń zabierają nasi żołnierze do Afganistanu.
Bomby pułapki przy drodze czy wejściach do kryjówek terrorystów to codzienność w Afganistanie. Nasi saperzy będą się ich wystrzegać dzięki urządzeniu o tajemniczo brzmiącej nazwie EJAB. To nic innego jak zakłócacz fal, za pomocą których można zdalnie zdetonować ładunek wybuchowy. Składa się on z zestawu anten, laptopa i przenośnego agregatu prądotwórczego. Reszta jest tajemnicą.
Urządzenia produkowane są w dwóch wersjach: EJAB-MB-C i EJAB-B. Oba mogą być wykorzystane do ochrony pojazdów - np. konwojów - i obiektów. W Afganistanie będą montowane na samochodach hummer, których to pojazdów użyczą nam Amerykanie.
Urządzenie produkowane jest w zakładach Radwar.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|